czwartek, 20 marca 2014

UWAGA!!!

APEL!!!
Ten, kto czyta ten fanfic proszę o zostawianie komentarza pod tym postem ;D
Po za tym nie dodam kolejnego rozdziału bez przynajmniej jednego komentarza.

Komentarze=rozdział
 :)

piątek, 14 marca 2014

Rozdział 2

Rano robiąc sobie śniadanie dostałam sms-a:
,,Hej co robisz jutro wieczorem?"
Spojrzałam kto jest jego nadawcą, i okazało się, że to Harry. 
Odpisałam szybko:
,,No nie wiem. A co?"
Nie czekając na odpowiedź zabrałam talerz z kanapkami wraz z telefonem na kanapę i włączyłam telewizję.
Leciały wiadomości więc słuchając co mają do powiedzenia na różne tematy dziennikarze skończyłam jeść.
Odstawiając talerz do zmywarki sprawdziłam czy Harry odpowiedział na wiadomość.
,,No, bo wszyscy chłopacy mają jakąś dziewczynę na tą galę więc może chciałabyś pójść ze mną? :) Po przyjacielsku wiadomo ;x"
Uśmiechnęłam się do ekranu i napisałam mu, że się zgadzam. 
W ten piątkowy dzień nie miałam nic do roboty, więc zadzwoniłam do mojej najlepszej przyjaciółki Alice.
-Siemka.-przywitałam się.
-No hej. Czyżbyś chciała mnie wyciągnąć na zakupy?-zaśmiała się.
-Skąd wiedziałaś?!-zapytałam nieco zdziwiona.
-Znam Cię.-powiedziała.
-No wiem... O szesnastej będę u Ciebie.
-Okej. To papa kochana. Narka.-pożegnała się Alice.
-Pa.-odpowiedziałam rozłanczając telefon.

Po piętnastej założyłam na siebie czarną koszulkę w białe gwiazdy i spodnie w szkocką kratkę. 
Spiesząc się weszłam do łazienki nakładając tylko tusz na rzęsy i delikatnie przejeżdżając błyszczykiem po ustach.
Punkt o czwartej byłam pod domem Alice, która już na mnie czekała.
Po przywitaniu się pojechałyśmy do centrum handlowego.
-No to co to za okazja, że czyścimy portfele?-zapytała 
-Harry powiedział, że nie ma z kim iść na jakieś tam rozdanie nagród, więc zapytał się mnie czy bym mu nie potowarzyszyła.
-Noo...to grubo. Będziesz w okół samych gwiazd, może nawet zobaczysz Eda...-ucieszyła się Alice.
-Na stówę. Przecież oni się przyjaźnią idiotko, więc kiedyś na pewno.-zaśmiałam się wchodząc do kolejnego sklepu.
-A co chcesz kupić? No bo musisz, jakoś ładnie wyglądać.
-Wiem, popatrzymy może coś znajdziemy.-stwierdziłam oglądając kolejne ubrania.
Weszłyśmy już gdzieś do ponad dwudziestu sklepów, ale tylko Alice wychodziła co raz to z nową rzeczą, a mi jak na razie udało się kupić kawę...
-No, chyba chciałaś mnie oczyścić z kasy, bo jak na razie to ja mam tylko jakieś ciuchy.-zaśmiała się Alice gdy usiadłyśmy na pufach.
-No widzisz, jaką jestem kochaną przyjaciółką?-też się zaśmiałam sobie żartując.
W końcu po wielu poszukiwaniach i męczarniach w przymierzalniach stałam w kolejce do kasy trzymając w rękach tą oto sukienkę:

Pomyślałam sobie, że założę do niej moje czarne balerinki, Alice podsunęła mi także pomysł o szpilkach, ale musicie wiedzieć, że wprost nienawidzę butów na obcasie, lub jakimkolwiek podwyższeniu.

W domu byłam około 22:00, więc odłożyłam rzeczy do szafy, przebrałam się w ciuchy po domu i wzięłam laptopa.
Nim się obejrzałam był już drugi dzień (1:00), więc poszłam się wykąpać. Szybko wskoczyłam do wanny i napuściłam gorącej wody. Namydliłam ciało, a włosy postanowiłam umyć przed wyjściem. Po wyjściu z pod prysznica wytarłam się ręcznikiem i ubrałam piżamę.
Gdy przykrywałam się kołudrą stwierdziłam, że tak szybko nie zasnę więc nałożyłam na uszy słuchawki i podłączyłam je do mojego iPod'a. Słuchając muzyki widziałam jak pare razy ekran mojej komórki podświetlił się, ale olałam to myśląc, że znów przychodzi spam z facebooka.

__________________________________________________________________
Ach, no i znów mało ciekawy rozdział, ale jutro Ness idzie na to rozdanie nagród <3

PROSZĘ O TO, ABY OSOBY, KTÓRE CZYTAJĄ OPOWIADANIE ODEZWAŁY SIĘ W KOMENTARZU, BO NIE MAM PEWNOŚCI, CZY KTOŚ TO CZYTA :'(